Witam Was z samego rana, bo za niedługo wybywam na spotkanie ze znajomą, która do Polski przyleciała tylko na kilka dni. Chcemy w pełni wykorzystać ten czas i jak to baby - poplotkować przy przysłowiowej "małej czarnej" -> przysłowiowej bo obie jesteśmy w ciąży ;) Wczoraj dowiedziałam się też od niej (zresztą sama wczoraj się dowiedziała), że będą mieli córeczkę :) strasznie się cieszę i już snułyśmy plany nawet, że nasz Maluch może kiedyś zainteresuje się ich Księżniczką ;)
Tak czy inaczej postanowiłam jej coś z tej okazji podarować i powstała karuzela w różowych, "dziewczyńskich" kolorach :) Nad łóżeczko lub podwiedszona pod żyrandol bedzie świetnie przyciągać wzrok maluszka :)
Mojemu M bardzo się spodobała taka karuzelka i zaproponował, żebym dla naszego Malucha też zrobiła jedną (skoro dla innych dzieci robię :P). Warunek postawił tylko jeden, mają być czołgi i żadnych motylków, ptaszków, kwiatuszków :P zobaczymy co się uda z tym zrobić, zwłaszcza, że musi się to komponować z zawieszką, którą jakiś czas temu dostałam od Karoli z craftolandii - może przemycę jeszcze jakieś inne sprzęty, albo zwierzątka - ale końcu chłopak to chłopak ;)
A inspirację zaczerpnęłam stąd -> :)
Miłego dnia wszystkim życzę i przypomnę jeszcze, że dzisiaj do 24:00 trwa licytacja :)
zapraszam :)